Strategiczna rezerwa srebra?

W historii świata są takie zdarzenia, które można uznawać za symboliczne.  Nacjonalizacja Kanału Sueskiego przez prezydenta Nasera w 1956 r. była symbolicznym początkiem upadku funta brytyjskiego jako waluty światowej, który został zastąpiony ostatecznie przez dolara zaczynającego swój marsz do góry w roku około 1920 i udziale w światowym handlu wynoszącym 20%, a skończył swój marsz około roku 1990 i udziale wynoszącym około 88%.  Anglicy zwrócili się do Amerykanów o pożyczkę na wojnę o kanał (był zbudowany przez Anglię i Francję), a ci to skrzętnie wykorzystali na swoją korzyść nie dając jej i zmuszając Anglię do odwrotu (a funta do upadku), choć sami spowodowali nacjonalizację poprzez brak udzielenia pożyczki na budowę tamy Asuańskiej. Dla świata w 1956 r. stało się jasne, że Imperium Brytyjskie jest papierowym tygrysem. Upadek funta był kwestią czasu i dziesięć lat później pod koniec lat 1960 doszło do najpierw skokowej, a potem rynkowej dewaluacji funta trwające do dzisiaj z ok. 0,35 do ok. 0,9 GBP za 1 USD.

W przypadku rynku srebra takim symbolem jest historia braci Hunt którzy w 1980 roku próbowali doprowadzić do “cornering market” – wzrostu ceny poprzez zajęcie jak największej części rynku. Cena srebra około 1939 roku wynosiła 30 centów, a dzięki działaniom braci Hunt cena wzrosła z 1,20 USD/oz (1971 r.) do 50 dolarów (1980 r.). Cena ta trwała przez około 10 minut i dotyczyła jednej lub kilku transakcji. Giełda instrumentów futures Comex – ustalająca ceny miesięczne do około jednego roku do przodu – wówczas zmieniła reguły gry i powołała do życia regułę numer 7: “wolno ci tylko sprzedać srebro”.  To doprowadziło do szybkiego spadku ceny srebra i bankructwa dwóch braci Hunt, którzy po drodze w górę ceny brali kredyty bankowe.  W przypadku, w którym bracia Hunt nie byliby by lewarowani (nie wzięliby kredytów), giełda nie miałaby żadnych szans na doprowadzenie do ich bankructwa i spadek ceny. Sama musiałaby zbankrutować poprzez niedostarczenie srebra, które sprzedała i którego nie miała. Cena by eksplodowała.

Tym razem są trzej „bracia Hunt”: UE, USA i Chiny. Unia Europejska w 2024 roku uznała srebro za metal strategiczny, Stany Zjednoczone wprowadziły srebro na listę metali strategicznych pod koniec 2025 r., a Chiny od 1 stycznia 2026 r.  ograniczyły eksport srebra wprowadzając dwie reguły. Eksport mogą prowadzić tylko 44 firmy (dotychczas każdy kto miał pozwolenie), a każdy przypadek eksportu towaru zawierającego srebro lub srebra jest rozpatrywany indywidualnie na drodze administracyjnej.  Chiny mają światowy udział w przetapianiu srebra o najwyższej próbie czystości 999,9 wynoszący około 60-65%. Ci nowi bracia Hunt nie są lewarowani, są suwerenami, co oznacza, że mogą emitować swoją własną walutę w ilościach nieograniczonych.

Mechanizm generowania ceny

Przez kilkanaście ostatnich lat zarówno Chiny jak i nowojorski Comex we współpracy z giełdą londyńską LBMA były zainteresowane utrzymywaniem niskiej ceny srebra. Chiny to robiły ze względu na wartość przemysłową srebra – im niższy koszt surowca w produkcie tym niższa cena końcowa produktu, tym łatwiej go sprzedać. Z kolei Comex oraz LBMA były zainteresowane niską ceną srebra ze względu na jego wartość monetarną. Srebro obok złota stanowi metal monetarny.  Był nim historycznie od kilku tysięcy lat i nadal ma wartość monetarną.  Pierwszą znaną monetą sprzed kilku tysięcy lat było tak zwane electrum – mieszanina złota i srebra.

Comex oraz LBMA były mechanizmem ustalania ceny od lat 1970 do około roku 2022-2024. Gra pomiędzy ceną spot (dzisiejszą, LBMA) oraz ceną za trzy miesiące (Comex) umożliwiała kontrolę ceny srebra przez banki bulionowe poprzez mechanizm tak zwanego spoofingu przechwycony przez JP Morgan po upadku Bear Sterns w marcu 2008 r., na co są stosowne wyroki sądowe i kary dla banku (np. Gottlieb i Nowak, wrzesień 2020 r.).  Chinom jako producentowi niska cena srebra odpowiadała. Nawet mieli swojego tradera na LBMA, który zawsze przyjmował pozycję short tzw. krótka sprzedaż, co jest grą na zniżkę ceny. Od roku 2022 to się zmieniło. Jest to pokłosie roku 2014 (atak Rosji na Ukrainę), od którego widać, że Chiny wychodzą z najważniejszego i największego rynku – obligacji amerykańskich UST, a rynek srebra jest jednym z towarów, na którym można uzyskać duże lewarowanie socjoekonomiczne oraz w systemie monetarnym – srebro jest skorelowane ze złotem w 80-90%, a złoto jest zawsze w opozycji do dowolnego pieniądza papierowego. Obecnie do dolara.

Procesy socjoekonomiczne mają duże stałe czasowe. Głównym powodem powolnego podejmowania decyzji jest chęć zachowania stabilności rynku, w tym przypadku wartości obligacji UST i stąd tak powolne wychodzenie Chin z tego rynku. Z kolei rok 2022, to kolejna zmiana w systemie SWIFT, bez którego nie można dokonać żadnej transakcji w dolarach, polegająca na blokadzie aktywów rosyjskich, która wywołała pytanie o wartość dolarów przez pozostałe około 180 krajów na świecie. Oraz pytanie, co to jest pieniądz lub też jak może wyglądać system monetarny? Na świecie monopolarnym zawierającym tylko jeden biegun – USA, pojawił się kraj tworzący drugi biegun i rzucający wyzwanie hegemonowi. Nota bene USA same wpuściły Chiny do WTO w 2001 r. (BIll Clinton) umożliwiając im błyskawiczny rozwój. Chiny w dodatku unikają pułapki zapasowej waluty światowej i mają to, co USA miało w 1945 r. – w dużym skrócie myślowym – około 80% przemysłu światowego i około 80 % złota było wtedy w USA. Teraz dzięki dylematowi Triffina (kraj mający walutę zapasową świata musi utracić miejsca pracy) po 80 latach USA jest najbardziej zadłużonym krajem świata w historii. W chwili pisania dług wynosi ok. 38,5 biliona USD plus dodatkowe zobowiązania (Medicare/MedicAid, Social security i inne) – łącznie powyżej 120 bilionów USD w gospodarce mającej PKB wynoszące 31 bilionów. Chiny blokując m.in. wypływ srebra z kraju uzyskują lepsze lewarowanie i szybszy transfer bogactwa z USD w YUANA niż z powodu niższej ceny srebra. Można powiedzieć, że Chiny „podpięły” się pod mechanizm rozrzucania inflacji na świat z waluty zapasowej świata USD pobierając swoisty podatek od tego poprzez srebro w YUANA. Dlatego umożliwiły handel w 2014 na SGE (Shanghai Gold Exchange, 2002 r.) i SHFE (Shanghai Futures Exchange, 1999 r.) inwestorom międzynarodowym z jedną zasadą różniącą tę giełdę od LBMA/Comex – nie wolno stosować naked shorts tj. oferent sprzedający srebro musi je mieć, w przeciwieństwie do LBMA / Comex, gdzie dzienne wolumeny obrotów dochodzą do całej rocznej produkcji srebra na świecie! Celem tak dużego lewarowania na LBMA/Comex (1:400) jest oczywiście chęć utrzymania niskiej ceny srebra oraz zarabiania na niewielkich różnicach pomiędzy rynkiem spotfutures. W Chinach od 2014 r. sprawdzono, że mechanizm SGE na skalę międzynarodową działa prawidłowo. Więc rynkowe oprzyrządowanie już było gotowe.  Pozostało czekać na przyczynę. Ta się pojawiła w 2022 r. – dalsze rozszerzenie konfliktu Ukraina – Rosja. Chiny z biorcy ceny srebra z LBMA stały się dawcą ceny srebra dla LBMA. Od października 2025 cena w Szanghaju ciągnie w górę cenę z LBMA. Różnice w cenach sięgają obecnie nawet 10 USD/oz. Jeszcze dwa lata temu 10 USD/oz stanowiło 50% ceny srebra, a obecnie już tylko około 10%. Łatwy eksperyment myślowy: „wezmę 1 mld USD kredytu, kupię srebro i wyślę je samolotem do Chin i zrobię w 24 h 100 mln USD” pokazuje, że na rynku nie ma łatwo dostępnego srebra, bo byłby natychmiast dokonany arbitraż cenowy. I cena będzie rosła. Jest tak, bo tylko ok. 20% srebra pochodzi z kopalni srebra. Reszta to produkt uboczny w kopalni miedzi, cynku i ołowiu. Tylko popyt przemysłowy na miedź Cu, cynk Zn i ołów Pb spowoduje wzrost produkcji srebra.

Jest jeszcze jeden element tej układanki. Chiny otworzyły skład złota w Arabii Saudyjskiej będący filią SGE i potencjalnie umożliwiający redukcję popytu na dolara (za ropę) w stronę złota.  W 2025 r. pojawiają się anegdotyczne wzmianki o planach SGE na składy SGE w Zurychu (poza Hong Kongiem, Singapurem i Dubajem).

Konkurencja pomiędzy producentami 

Rynek paneli fotowoltaicznych zajmuje w tej chwili około 30% dostępnego na świecie srebra.  Proste modele prognozy wzrostu pokazują, że do 2030 roku tylko ten rynek zajmie około 80% na świecie srebra. Innymi słowy według modelu tylko ci producenci zajmą 80% dostępnego srebra. Pytanie, co zrobi popyt ze strony biżuterii, elektroniki, stopów metali, sztućców, popyt inwestycyjny monetarny, popyt ze strony aut elektrycznych? Oczywiście srebra nie wystarczy dla wszystkich. Jedynym rozwiązaniem paradoksu braku sumowania się wszystkich składowych popytu do 100% jest konkurencja cenowa po stronie popytu. To oznacza wzrost ceny srebra z punktu widzenia podaży. Istnieją doniesienia o rozmowach przedstawicieli Samsunga na temat bezpośrednich dostaw z kopalni srebra w Meksyku. Jest to spowodowane informacją o wytworzeniu baterii do samochodów elektrycznych przez Samsunga wymagającej 1 kg srebra. Samochód miałby zapewniać minimum 900 km zasięgu i około 10 minutowe ładowanie, co niewątpliwie byłoby przełomem na rynku samochodów elektrycznych. Z kolei Chiny budują port w Peru (Puerto de Chancay), drugim producencie po Meksyku srebra na świecie.

Konkurencja monetarna

Od strony monetarnej srebro nie utraciło swojego blasku. W Indiach wprowadzono możliwość uzyskania kredytu bankowego po dostarczeniu srebra stanowiącego zabezpieczenie kredytu (październik 2025). Najciekawsze w tym jest to, że srebro nie jest waluowane według ceny światowej, a według proporcji względem masy złota.  Przyjęto, że 1 kg złota odpowiada 10 kg srebra. Jest to ilość zbliżona do tego, co rzeczywiście jest wydobywane geologicznie przez kopalnie. Proporcja ta wynosi 1 kg złota: 7 srebra.  Wobec tego pozostałe 3 kg są na korzyść banku. A kolei z punktu widzenia klienta jest to i tak świetna wiadomość, ponieważ w chwili pisania tego tekstu stosunek ceny złota do ceny srebra wynosi około 1:50, a jeszcze 3 miesiące temu wynosił 1:100.

Inny rodzaj konkurencji pojawił się ze strony Arabii Saudyjskiej, która kupiła udziały w SLV – funduszu ETF, który kupuje i sprzedaje srebro. Z kolei bank centralny Rosji powołał rezerwę strategiczną srebra, a jedenaście stanów USA uznaje złoto i srebro za legalna walutę.

Całe wydobyte złoto na świecie – ok. 216 000 t – nadal gdzieś leży w jakiejś dziurze w posiadaniu ludzi, którzy mogą je w każdej chwili sprzedać. W przeciwieństwie do tego srebro nie ma tzw. bank of last resort – banku ostatniej instancji, jak np. banku centralnego wszystkich banków centralnych BIS – który może pożyczyć trochę złota i kontrolować cenę. Srebro jest wydobywane i zużywane na bieżąco. Wydobycie srebra wynosi ok. 27 000 t rocznie. Przy obecnej cenie ok. 90 USD/oz (styczeń 2026) nie opłaca się wydobywać przemysłowo srebra z odpadów. Przytoczone liczby łatwiej jest sobie wyobrazić, jeśli wiemy, że całe roczne wydobycie srebra (ok. 27 000 ton) wypełnia sześcian o boku 13,5 metra (słownie: trzynaście i pół metra, nie kilometra), a całe polskie złoto kupione od 2019 r. przez prof. Glapińskiego – ok. 550 ton – zajmuje sześcian o wymiarach mniej więcej 3x3x3 m. Dlatego te metale po angielsku nazywa się „precious metals”, choć polska nazwa „metale szlachetne” jest ładniejsza.

Możliwa przyszłość ceny srebra

Analogiczne rynki ceny srebra z lat 1970-80 oraz 2000-2012 pokazują, że prawdopodobieństwo dalszych wzrostów cen jest wyższe niż prawdopodobieństwo spadków cen. Popytu detalicznego w zasadzie jeszcze nie widać, pomimo anegdotycznych zdjęć długich kolejek przed sklepami w Sydney, w Singapurze i w wielu innych miejscach na świecie. Może z wyjątkiem Polski, choć – również anegdotycznie – w sklepach ze srebrem pojawiają się klienci z Niemiec, które wprowadziły ograniczenie do 2000 euro na zakupy złota bez podawania nazwiska. Obecnie popyt w około 80% jest przemysłowy, ale to się zmieni i zostanie uruchomiony popyt monetarny, bo nikt nie lubi utraty wartości nabywczej waluty kredytowej, a srebro jest znacznie tańsze niż złoto.

Srebro jest niedowartościowane względem miar najważniejszych: wartości rynku akcji mierzonych indeksem SP500, Dow- Jones DJI lub Nasdaq, długu USA, dodruku pieniądza kredytowego M2 w USA, miedzi, ropy, średniej ceny domu, złota i inflacji mierzonej przez CPI cofniętej w czasie do roku 1980. Cofając w czasie cenę srebra do roku 1980 i obliczając CPI według aktualnej formuły cena srebra w dzisiejszym pieniądzu kredytowym wynosiłaby 170 USD/oz, z nie nominalne 50 USD/oz z 1980 r. Z kolei obliczając tę cenę przy pomocy wzoru na CPI z 1980 r. cena srebra wynosiłaby 1700 USD/oz. Ta liczba może szokować, ale kalkulator nie zna uczuć.

Rynek obligacji zaczyna długoletnie odwracanie 40-letniego trendu wzrostowego na spadkowy, który pewnie potrwa zbliżoną miarę czasu. W portfolio udział akcje: obligacje wynoszący 60:40 jest zastępowany udziałem 60:20:20 (złoto zastępuje 20% obligacji). Są to działania instytucjonalne, więc mają trzy cechy: są powolne, stabilne i bardzo długie. Z powodu korelacji ceny srebra z ceną złota cena srebra podąży za ceną złota, a potem ją znacznie wyprzedzi.

Wolumen zamówień srebra na świecie podczas pierwszych sześciu dni tradingu w 2026 roku wskazuje na to, że rok 2026 ma dużą szansę na zakończenie z największym deficytem srebra w historii, pomimo faktu występowania ciągłego deficytu już od 2019 r., którego łączna ilość w latach 2020-2024 to około roczna produkcja srebra. Prosta ekstrapolacja tradingu wskazuje na 1 200 mln oz na koniec roku 2026 wobec wydobycia rocznego wynoszącego około 800 mln oz. Doniesienia różnych poważanych analityków rynku srebra mówią o tym, że do 135 USD/oz nie będzie wpływu wzrostu ceny srebra na rynek paneli fotowoltaicznych. Czy producent samochodów elektrycznych za 40 000 USD używających do 1,6 oz w samochodzie będzie się przejmował wzrostem ceny srebra z 30 USD/oz do 200 USD/oz lub 380 USD/oz? Oczywiście, że nie.

W związku z tym trzeba pamiętać, że 24 I 1920 r. cena 1 uncji srebra była wyższa niż cena 1 uncji złota.

AUTORZY:

Janusz Lichota

Dr hab. inż. Janusz Lichota, prof. PWr

Udostępnij: